Sesja o wschodzie słońca na krakowskim Rynku ma w sobie prawdziwą magię. Miasto dopiero budzi się ze snu, ulice wciąż są niemal puste, a pierwsze promienie słońca otulają kamienice ciepłym, miękkim światłem.
Nad Rynkiem unosi się delikatna mgiełka, a kościół Mariacki wyłania się z niej jak z dawnej opowieści. Przez krótką chwilę wszystko staje się ciche i nierzeczywiste. Jakby Kraków zatrzymał czas tylko dla nas.

Trudno wstać, ale później jest już tylko piękniej…
Pierwsze promienie słońca wyłaniające się zza kościoła Mariackiego wynagradzają trudy porannej pobudki. Kraków dopiero budzi się ze snu, Rynek jest niemal pusty, a miękkie, magiczne światło otula wszystko złotym blaskiem.
Cisza budzącego się miasta, dwoje zakochanych ludzi i chwila, która należy tylko do nich. Czego więcej potrzeba?
Taka sesja po prostu nie może się nie udać. ✨🤍
​​​​​​​
Karolina i Michał i miał być jeszcze ich ukochany pupil, maltańczyk o imieniu Zara … 
rano stwierdzili, że oszczędzą mu chłodu poranka i wczesnego wstawania… to się nazywa miłość.
 I jej właśnie nie zabrakło tego dnia. 
To będą piękne wspomnienia.
Back to Top